DLACZEGO MORDUJĄ?

Polska powieść kryminalna lat sześćdziesiątych jest produktem kompromisu pomiędzy zasadni­czymi wymogami gatunku a naturalną potrzebą owego ducha „pop”, ducha bezpośredniej identyfi­kacji, której tyle zawdzięcza ten gatunek, nie tylko zresztą u nas, ale także w klasycznych krymina­łach Simenona lub najdoskonalszym swoim two­rze — amerykańskiej „czarnej powieści” lat trzy­dziestych. Zobaczmy, jaką cenę przyszło jej zapłacić za ten kompromis i w jaki sposób ciśnienie specyfiki wa­runków, w których rozgrywa się akcja, wyżłobiło jej oblicze.Współczesna polska powieść kryminalna nie ma swoich „klasyków”, na których przykładzie można by określić jej główne cechy. Popularność nazwisk poszczególnych autorów jest przemijająca, czytel­nik szuka raczej tytułów niż autorów, a najczę­ściej szuka po prostu kryminału, który od roku 1969 trafia doń także w formie serii Ewa wzywa 07…, której poszczególne zeszyty ukazują się co miesiąc.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone