GIGANTYCZNY WYSIŁEK

Gigantyczny wysiłek kapitana Gleba w Starym zegarze — opowiadaniu wcześniejszym niż Kró­lewna — zmierza więc głównie w tę stronę, aby wykazać, że złotnik został zabity z powodów cał­kowicie „prywatnych” i że zadziałała tu najzupeł­niej indywidualna ludzka namiętność, konkretnie zaś chęć zysku. I tu znowu wchodzimy w inny krąg specyfiki polskiego kryminału, specyfiki, która inaczej niż owa niska cena ludzkiego życia, podlegająca w mia­rę upływu lat stopniowej podwyżce, przetrwała do dnia dzisiejszego. Otóż Gleb, poszukując morder­cy, zwraca się natychmiast w stronę ludzi mogą­cych się wyróżnić choćby względną zamożnością. W końcu odnajduje go we współwłaścicielu za­kładu zegarmistrzowskiego i posiadaczu samocho­du marki dekawka.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone