KRZEPIĄCA STRONA

Sprawił to jej realizm, tak róż­ny od realizmu czerpiącego swe wskazania z dok­trynalnych założeń lansowanych oficjalnie teorii, sprawił także naturalny pęd, aby w postaciach bo­haterów i sytuacjach odnajdywać nie teoretycznie wykoncypowane postulaty, jak być powinno, lecz bezpośrednią projekcję tego, co jest. Krytyk „Ty­godnika Powszechnego” pisał w tym mniej więcej czasie, że powieść sensacyjno-kryminalna jest je­dynym gatunkiem piśmiennictwa w Polsce, w któ­rym można odnaleźć autentyczne realia życia w naszym kraju.Ale przecież nie tylkq w poszukiwaniu realistycz­nego — czy też, jak kto woli, naturalistycznego — sztafażu zwracał się czytelnik połowy lat pięćdzie­siątych w stronę Królewny, Starego zegara czy Złego. Działały tu również motywy głębsze. Były to zresztą, jak się wydaje, te same motywy, które sprawiły, że rozpoczęty w sierpniu 1956 roku słyn­ny proces Mazurkiewicza stał się na wiele miesię­cy jednym z głównych tematów nie tylko rozmów, ale i publicystyki (za bilety wstępu na salę roz­praw płacono wówczas po dwa tysiące złotych!), że z uwagą śledzono podjęty wówczas w Warsza­wie proces dotyczący nierządu — pierwszą tego rodzaju sprawę po wojnie — albo że tyle namięt­ności wzbudził enigmatyczny proces doktora Tarwida.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)