LEPSZY TON

Gdyby ktoś powiedział Matysiakowi, że jego los jest „wróbli”, byłby on zapewne więcej zdziwiony mz oburzony. Podobnie gdyby ktoś kazał mu cier­pieć i coraz wyżej się piąć”. Jest sprawą nie bez znaczenia, że podczas gdy Kowalscy marzą dla swego syna o wielkiej karierze — od „Napoleona” i „orła ’ do ministra — tó młodszy syn Matysiaka Gienek pracuje razem z ojcem w fabryce, a Stach nigdy nie zapragnął być Paganinim czy Armstron­giem. Wszelkie ambitniejsze wzory i postawy wy­dają się Matysiakom zbędne, a nawet śmieszne, tak jak śmieszny jest dla nich wspomniany wyżej ich przyjaciel Klemens. Oczywiście, że ów Klemens jest figurą pocieszną i pretensjonalną. Ale przecież ta jego pretensjonalność — jak każda pretensjo­nalność zapewne — tkwi swymi korzeniami w ja­kiejś wyższej aspiracji i chęci przyozdobienia swo­jej egzystencji powiewem niezwykłości, dworności czy lepszego tonu. Matysiakowie nie czują potrzeby lepszego tonu, ponieważ są przekonani, że ton, na który nastroili swoje życie, jest najodpowiedniej.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone