LOSY BOHATERÓW

Jakkolwiek bowiem toczyły się losy poszczególnych hohaterów owych re­alistycznych na pozór utworów, ich kres był z góry przesądzony i zmierzał do budującego dy­daktycznego wniosku. Podobnie sama faktura re­alistyczna tych utworów podlegała ścisłej regla­mentacji, i to nie tylko w zakresie równowagi zja­wisk pozytywnych i negatywnych, wtapianych do „wrzącego tygla” narracji, ale także w zakresie wymowy faktów. Cechą każdego faktu cytowane­go w quasi-realistycznej powieści wczesnych lat pięćdziesiątych było to, że musiał to być fakt „wy­mowny”, znaczący, opatrzony światopoglądowym podtekstem i stanowiący niejako figurę spraw szer­szych i nieporównanie bardziej doniosłych. Rewelacją Rodziny Matysiaków (gdy pojawiła się na antenie radiowej) było to, że udało się jej ominąć oba te kanony. Ponieważ w momencie jej początku nikt nie myślał o końcu, zwalniało tó autorów od konieczności konstruowania prze­myślanych i znaczących point.

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)