LOSY POLSKIEGO KRYMINAŁU

Przyglądając się losom polskiego kryminału wi­dzimy więc w pewnym punkcie jego dramatyczną rozterkę, rozdarcie pomiędzy dwoma siłami moto- rycznymi gatunku tym, co w polskiej powieści kryminalnej nazwałem motywem „pop”, oraz tym, co w klasycznej powieści kryminalnej jest inte­lektualną szaradą. Dążenie do doskonalenia szara­dy, nie bez powodzenia uprawiane przez Joe Aiexa, siłą rzeczy wymagało od niego zarówno skompli­kowanego mechanizmu zbrodni, na który nie zaw­sze stać było’ rodzimych malwersantów, posługu­jących się głównie wytrychem i łomem, jak i skom­plikowanego aparatu śledztwa, mniej zawierzają­cego metodom zobrazowanym w Królewnie.Inną próbę wyminięcia piętrzących się tu trud­ności znajdujemy w nieświetnej zresztą grotesce kryminalnej Alojzego Kaczanowskiego Rozkoszne przedpołudnie.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone