MYŚL AUTORSKA

Rewelacją Rodziny Matysiaków (gdy pojawiła się na antenie radiowej) było to, że udało się jej ominąć oba te kanony. Ponieważ w momencie jej początku nikt nie myślał o końcu, zwalniało tó autorów od konieczności konstruowania prze­myślanych i znaczących point. Ponieważ odcinko­wa powieść pojawiała się z tygodnia na tydzień, zwalniało to także poszczególne fragmenty od ko­nieczności zabiegania o wymowę i głębię szcze­gółu. Otworzono po prostu kran ze zdarzeniami, wiadomościami z gazety i ulicy, plotkami, aktual­nościami chwili, pozwalając mu wydzielać wszel­kiego rodzaju śmiecie bez krępacji i zahamowań, co sprawiło wrażenie rzeczywistego potoku praw­dy. Potokowi temu nie stwarzała również żadnych trudności porządkująca myśl autorska. Wspomnia­na tu przed chwilą powieść radiowa Marii Kunce­wiczowej Dni powszednie państwa Koioalskich, po­wieść, do której powrócimy tu jeszcze, urywa się w chwili, gdy Kowalskim rodzi się dziecko: „Ko­walscy przestali się liczyć nawet dla samych sie­bie. Nasze biedne ptaszki są już tylko rodzicami orła…

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)