NAJLEPIEJ JEST BYĆ MATYSIAKIEM

Wojtek, najbliższy przyjaciel Matysiaka, jest oczy­wiście „porządnym chłopem z kościami”, gubi go jednakże i degraduje nadmierny pociąg do alko­holu. Pan Klemens, solenny bywalec domu Maty­siaków, człowiek ze wszech miar przyzwoity i do­broduszny, jest jednak w zestawieniu z Matysia­kami figurą śmieszną przez swoją nieżyciowość, a także przez swoje aspiracje, wypowiadające się w dążeniu do górnolotnego stylu mówienia i pre­tensjonalnych manier.I oto właśnie ów pan Klemens odkrywa przed nami jeszcze jedną, bardzo ważną cechę rodziny Matysiaków: jej całkowite zadowolenie z siebie, to znaczy jej całkowity brak aspiracji. Przez długie lata Matysiakowie ani razu nie zdradzili się z wąt­pliwością, że być może nie są oni najlepsi, że ich sposób życia nie jest idealny, że chcieliby być kimś innym, niż są. Reprezentują oni typ przeciętnej — a także, jak starałem się to sygnalizować — nieco konserwatywnej rodziny robotniczej, i ani przez myśl im nie przechodzi, że być może nie są najdo­skonalszym wzorcem obyczajowym, godnym naśla­dowania przez innych.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone