NIEZBĘDNA DYGRESJA

W tym miejscu jednak niezbędna wydaje się pew­na dygresja. Chodzić tu będzie przede wszystkim jasne rozróżnienie pomiędzy pojęciem zabawy a pojęciem rozrywki rozumianej tak, jak rozumie się ją współcześnie, mając na myśli przede wszys­tkim współczesny przemysł rozrywkowy, „show business”, telewizję czy kino. Johan Huizinga, zna­komity historyk kultury, poświęcił tej sprawie swoje główne dzieło teoretyczne, Homo ludens. Wprawdzie teoria Huizingi uznająca zabawę za główne źródło kultury ludzkiej wydaje mi się pod wieloma względami wątpliwa, a samo pojęcie „za­bawy” dla dobra generalnej tezy zostało w dziele Huizingi rozciągnięte ponad dopuszczalną miarę, niemniej jednak podstawową cechą tego, co ba­dacz ów nazywa zabawą, jest zawsze czynne zaan­gażowanie bawiącego się w spełnienie się zabawy.

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)