NISKI POZIOM INWENCJI

Otóż w powieści tej — rzecz ciekawa — nie pada żaden trup, a właści­wie pada jeden, całkiem przypadkowy. Natomiast głównym motywem jest okradzenie, a raczej wła­manie, dokonane po obezwładnieniu strażnika, do dwóch magazynów tekstylnych, w Bielsku i w Łodzi, przy czym złoczyńcy, kierowani przez tajemniczą „Królewnę”, rabują jedynie materiały typowe, to znaczy takie, jakie zjawiają się w skle­pach, po czym perfidna banda sprzedaje je pocięte na kupony ubraniowe poszczególnym nahywcom, niczym w sklepie detalicznym. Oczywiście, można dopatrywać się w tym nis­kiego poziomu inwencji autorskiej, co zapewne nie byłoby od rzeczy. Nie należy jednak lekcewa­żyć wpływu autentycznych realiów życiowych i materialnych, które skierowały uwagę autorów powieści kryminalnych w stronę spraw, które z in­nej perspektywy wydawać się mogą aż nazbyt błahe, i w stronę bohaterów, których trafniej niż zbrodniarzami byłoby nazwać malwersantami.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone