PRZEKONANIE CZYTELNIKA

Do pierwszej grupy należeli ludzie tak czy inaczej związani z przedwojennymi klasami posiadającymi, a także przedstawiciele prywatnej inicjatywy lub ludzie mający jakieś powiązania z zagranicą, do drugiej cała reszta społeczeństwa.Wreszcie powieść kryminalna istnieć może je­dynie wówczas, gdy- zgodzimy się, że jak pisze Ca- illois, „w tej literaturze […] trudno wyjść z kręgu zemsty, interesu albo strachu, miłości, pieniądza czy obrony własnej, nie wydaje się zaś, by staro­żytne powiedzenie: «Is fecit, cui prodest», albo:, «Cherchez la femme», mogły zostać współcześnie udoskonalone”, (s. 184)To przekonanie czytelnik połowy lat pięćdziesią­tych żywił nieustannie i niejako instynktownie. Toteż kiedy wspomniane wyżej autentyczne ewe­nementy sądowe znów wydobyły na światło dzien­ne skrywany dotychczas skrzętnie luh opatrywany zagmatwanymi eksplikacjami doktrynalnymi świat ludzkich namiętności, upadku czy instynktów, pu­bliczność — rzecz paradoksalna — przyjęła to z pewną ulgą. H. Montgomery Hyde i John H. Kisch, autorzy angielskiej książki The Casebook oj Crime, pisząc o procesie Mazurkiewicza powołują się na zdanie anonimowego polskiego rozmówcy, który miał ponoć powiedzieć: „Jest rzeczą od­świeżającą czytać z powrotem o ludzkich ułomno­ściach”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone