WIELKOMIEJSKOŚĆ

Wielkomiejskość bowiem w po­wieści kryminalnej to, jak się zdaje, nie tylko sprawa scenerii, plątaniny ulic i zaułków, wśród których prawo walczy z występkiem. To przede wszystkim skala kontrastów upadku i sukcesu, ubóstwa i bogactwa, fortuny i nędzy. To także udana anonimowość postaci z tłumu, którą dopiero detektyw demaskuje, wyciągając wątki indywidu­alnego losu z pozornej szarości materii. Otóż w warunkach zaściankowości wszystkie te elementy ulegają osobliwemu stępieniu. Kontrasty niwelują się znacznie. Skala możliwości, jakimi operuje najbardziej wpływowy i najniżej stojący mieszkaniec osady (pod warunkiem oczywiście, że obaj nie dysponują powiązaniami zewnętrznymi, jak to często ma miejsce na przykład w powieści angielskiej, gdzie mieszkaniec niewielkiej miejsco­wości jest równocześnie członkiem Izby Lordów lub poszukującym tu spokoju dyrektorem banku), jest w istocie dość podohna.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
© Wszelkie prawa zastrzeżone