Z bulw wysadzonych na początku listopada otrzymujemy kwiaty w marcu

Z bulw wysadzonych na początku listopada otrzymujemy kwiaty w marcu. Bulwy przeznaczone do pędzenia zawsze wykopuje się z ogródka w końcu czerwca, następnie wybiera takie, które mają obwód 7-10 cm i przechowuje w pomieszczeniu o temperaturze 20°. W naczyniach zagłębia się bulwy na 5 cm i po posadzeniu ustawia w piwnicy. Bulwy podlewamy 1—2 razy w tygodniu i w styczniu przenosimy naczynia do mieszkania. W pokoju można je postawić od razu na oknie, gdyż wystarczy im niewysoka temperatura — około 12°. Zakwitają po miesiącu od chwili przeniesienia do mieszkania, a nawet nieco wcześniej. Amatorom, którzy nie dysponują chłodną piwnicą lub nie mają w mieszkaniu odpowiednio niskiej temperatury, można zaproponować przyspieszanie krokusów na późniejszą porę. W tym celu bulwy krokusów posadzone do miseczek dołuje się wraz z nimi na głębokość 3-5 cm (licząc od górnego brzegu miseczki). Na zimę ziemię nad zadołowanymi miseczkami przykrywa się warstwą liści. Wczesną wiosną, gdy w miejscu, gdzie zadołowaliśmy miseczki pojawią się „kiełki” krokusów, naczynia wykopujemy i przenosimy na okno do mieszkania. Zakwitną co prawda niewiele wcześniej niż w ogrodzie, ale będą nastrojową dekoracją pokoju lub wielkanocnego stołu.

Witam Cię na moim blogu, będą tu poruszane tematy odnośnie mieszkania, ponieważ to jest mój konik. Bardzo serdecznie zapraszam Cię do lektury 🙂
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)